środa, 29 kwietnia 2015

Jak zrobić domowy jogurt?


Wiem, jogurt jest ogólnie dostępny na rynku, ale czy czytaliście etykiety na opakowaniach?
Często jogurty naturalne zagęszczane są skrobią, żelatyną czy mlekiem w proszku, co nie tylko czyni jogurt bardziej gęstym, aksamitnym, wizualnie lepiej wyglądającym, ale także przedłuża jego żywotność,  ale gdzie tu naturalność? 
Taki w pełni zdrowy, bez zbędnych zagęszczaczy czy ulepszaczy jogurt probiotyczny można przygotować samemu w domu bez większego wysiłku.
Mam na to kilka sposobów - wybierzcie najbardziej Wam odpowiadający, by cieszyć się pysznym, gęstym i aksamitnym jogurtem naturalnym.
Oczywiście i Salomon z pustego nie naleje; do przygotowania pierwszej, rozruchowej,  startowej porcji będziemy potrzebowali naturalny jogurt z żywymi kulturami bakterii, tylko taki jest odpowiedni do dalszego rozwoju mikroflory, lub dostępnej w internecie lub w sklepach ze zdrową żywnością zaszczepki. 
Każdą kolejną porcję jogurtu przygotujecie z otrzymanego jogurtu - wystarczy odłożyć 175 g jogurtu i dalej produkować wg jednego z wybranych poniżej sposobów,  dokupując jedynie mleko.  
Gotowy jogurt przechowujemy w lodówce do 7 dni (do 14 dni w przypadku produkcji w jogurtownicy), zostawiając porcję do kolejnej produkcji. 
Z poniższej ilości składników otrzymamy około 1 kg jogurtu. 
Gotowy jogurt możemy przygotować w wersji smakowej,  np.  przed podaniem możemy dodać świeże lub mrożone owoce,  cynamon,  syrop klonowy, wiórki z czekolady,  bakalie,  musli, orzechy, pestki, płatki, otręby, zioła, na co tylko macie ochotę. 

Składniki potrzebne do przygotowania pierwszej "startowej" porcji w każdym z poniższych sposobów:
  • 1 litr mleka pasteryzowanego lub z kartonu UHT
  • 175 g jogurtu naturalnego z żywymi kulturami bakterii (bez zagęstników) lub zakwaska (zaszczepka) 

Sposób I:
To sposób, który wykorzystuję od pewnego czasu.
Do przygotowania jogurtu używam urządzenia do produkcji jogurtu - jogurtownicy (niebawem recenzja). 
Mleko nie wymaga podgrzewania, można użyć zimnego,  prosto z lodówki lub o temperaturze pokojowej. 
Mleko przelewamy do czystej miski, dodajemy jogurt naturalny (lub zakwaskę), dokładnie mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji.
Przelewamy do czystych słoiczków, zakręcamy i wstawiamy do urządzenia.
Podłączamy do prądu i czekamy około 12 godzin.
Po tym czasie zakręcone słoiczki przenosimy do lodówki na przynajmniej 2 godziny do schłodzenia.
Jogurt jest już gotowy do spożycia.
Do przygotowania kolejnej porcji należy użyć litra mleka i odłożyć 175 g jogurtu (1 pojemniczek) z poprzedniej produkcji - przygotowujemy kolejne porcje analogicznie jak wyżej.
Jogurt można przechowywać w lodówce przez okres do 2 tygodni. 

Sposób II:
Do przygotowania jogurtu bez jogurtownicy,  jednakże przydałby się termometr do cieczy. 
Mleko podgrzewamy do temperatury 40-45°C (można zrobić to na wyczucie, wkładając palec do podgrzanego mleka - mleko jest ciepłe,  lecz nie parzy w palec) dodajemy jogurt naturalny lub zakwaskę, dokładnie mieszamy, przelewamy do słoików (można użyć żaroodpornego naczynia czy garnka), wstawiamy do piekarnika o minimalnej temperaturze, około 40-50°C na około 6-8 godzin.
W ten sposób jogurt najlepiej przygotować wieczorem przed położeniem się spać, a rano będzie gotowy na śniadanie. 
Schładzamy. 
Kolejne porcje przygotowujemy z odłożonej porcji jogurtu, który sami wyprodukowaliśmy. 

Sposób III:
Bez użycia jogurtownicy,  pomocny będzie termometr do cieczy.
Mleko podgrzewamy jak w sposobie II do temperatury około 45°C, dodajemy jogurt (zakwaskę), mieszamy i przelewamy najlepiej do termosu, zakręcamy, aby nic się do środka nie dostało, co mogłoby zakłócić prawidłowy proces fermentacji. Dodatkowo można owinąć kocem, by utrzymać jak najdłużej temperaturę do rozwoju mikroflory bakteryjnej. Można przygotować także w garnku, owiniętym w koc i trzymać przy źródle ciepła, np. przy grzejniku, kaloryferze lub przy piecu,  ewentualnie u góry na szafkach kuchennych,  bo tam zawsze jest cieplej. 
Po około 8 godzinach jogurt jest gotowy.
Schładzamy.

Jeszcze jedna ważna informacja. Przy produkcji należy używać czystych naczyń,  słoików czy łyżek, najlepiej wyparzonych, co uchroni przed rozwojem szkodliwych bakterii, szybkim zepsuciem jogurtu i pozwoli na prawidłowy proces fermentacji,  a tym samym otrzymamy pyszny i zdrowy jogurt. 





Wpis promocyjny przy współpracy z rossi.pl,  dystrybutorem jogurtownic Ariete.




9 komentarzy:

  1. Wow, jakie to proste! :) A mam pytanie- czy mleko musi być UHT?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaleca się stosowanie mleka UHT, a przynajmniej pasteryzowane. Inne mleko (czyt. świeże, prosto od krowy), bo zawiera znaczną ilość mikroorganizmów, niekiedy szkodliwych. Należałoby w takim przypadku przeprowadzić pasteryzację w temperaturze 70-80 st. C, by wyeliminować cześć "żyjątek".

      Usuń
    2. Bardzo ciekawe sposoby :) Ja stosuję trochę inną metodę, to jest podgrzewam do wyższej temperatury (na oko 60-70st. C). Następnie pozostawiam do ostygnięcia, aż będzie letnie i dodaję zaszczepkę (poprzednio przygotowany jogurt w ilości ok. 1/5 - 1/4 nastawu). Odstawiam wysoko w kuchni (tam jest najcieplej w domu) na noc, a rano wsadzam do lodówki i trzymam kilka godzin - wtedy gęstnieje :)

      A co do mleka, to zalecane jest jednak pasteryzowane (takie z lodówek w sklepach). UHT to całkiem inna metoda utrwalania, w której stosuje się bardzo wysoką temperaturę w krótkim czasie. Taka obróbka, mimo krótszego czasu grzania niż podczas pasteryzacji, powoduje, że mleko traci znacznie więcej wartości odżywczych, co jest ze szkodą dla nas, a także jogurt wychodzi trochę gorzej, zwłaszcza jest to widoczne przy słabej zaszczepce. Warto też dodać, aby co jakiś czas przygotować nową zaszczepkę, żeby z jednej szarży nie ciągnąć miesiącami ;)
      Serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Dzięki za komentarz!
      Ja aktualnie robię jogurt w jogurtownicy, bo jest naprawdę prosto, szybko i wygodnie, z mleka UHT i wychodzi super, pasteryzowane też zdaje egzamin, zwłaszcza przy metodzie bez jogurtownicy z podgrzewanym mlekiem :)

      Usuń
  2. świetny pomysł, warto zrobić test

    OdpowiedzUsuń
  3. Może kiedyś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze raz tutaj napiszę :) ciekawy artykuł, dlaczego warto zjadać taki jogurcik :)

    http://biotechnologia.pl/farmacja/doniesienia-naukowe/lekki-jogurt-vs-metale-ciezkie,15193?utm_source=article_show&utm_medium=infos_box&utm_campaign=production

    OdpowiedzUsuń
  5. Czas siadać i robić jogurt :D dzieki za przepis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, akurat jestem na diecie i taki jogurt zajadam prawie codziennie i mój brzuszek jest bardzo wdzięczny za to.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...