środa, 20 sierpnia 2014

Ślimaki po burgundzku


Dzisiaj specjały kuchni francuskiej.
Dla jedynych to prawdziwy rarytas, dla innych coś, czego nigdy nie włożyliby do ust. 
Mowa jest o ślimakach - uważanych za afrodyzjaki.
Dla tych, którzy bardzo je lubią proponuję przepis na ślimaki po burgundzku - dla mnie jedna z lepszych wersji przygotowania ślimaków.  
Idealne na wytrawne przyjęcie, na przystawkę.

Lubicie ślimaki? Jak je najczęściej przygotowujecie?

Składniki:
  • ok. 1 kg ślimaków świeżych lub mrożonych w muszlach, ewentualnie 80-90 mrożonych tuszek ślimaków ugotowanych w bulionie + 80-90 muszli lub 3-4 puszki gotowych ślimaków w sosie własnym lub w bulionie warzywnym Snails Garden
  • 200 g masła
  • 4 ząbki czosnku
  • 4 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 1 łyżka posiekanego świeżego oregano
  • 1 łyżka posiekanych listków świeżego tymianku
  • 3-4 listki świeżej bazylii
  • sól morska
  • pieprz czarny świeżo mielony
  • opcjonalnie szczypta suszonych płatków chili - sposób na przygotowanie podawałam tutaj

Sposób przygotowania:
Jeśli używacie świeżych, żywych ślimaków przygotujcie je według sposobu, który podawałam tutaj.
Jeśli używacie mrożonych tuszek to je rozmrażamy.
Jeśli używacie ślimaków mrożonych w muszlach ugotowanych w bulionie to rozmrażamy je, wyjmujemy tuszki z muszli, odcinamy końcową niezjadliwą część ślimaka.
Gotowe ślimaki w sosie własnym lub bulionie odcedzamy.

Dalej postępujemy dla wszystkich wersji tak samo:
Zioła drobno siekamy, czosnek przeciskamy przez praskę lub drobniutko siekamy, ucieramy całość z masłem, doprawiając do smaku solą i pieprzem, ewentualnie szczyptą płatków chili.
Czyste muszle napełniamy przygotowanym masłem, wkładamy tuszkę ślimaka i na wierzch ponownie wkładamy masło.
Ślimaki układamy na blaszce do pieczenia lub w specjalnym naczyniu żaroodpornym i zapiekamy przez około 15-20 minut w temperaturze 180°C.
Smacznego!




Wpis promocyjny

6 komentarzy:

  1. Ja też lubię poeksperymentować z żoną w kuchni i nawet czasami coś ugotuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o to właśnie chodzi w gotowaniu, nie bać się eksperymentować i szukać nowych smaków ;)

      Usuń
  2. no i jestem:-) jest tak, że ja mam przyjemność pracować z Tą Panią właśnie i czasami :-( mam przyjemność posmakować tych pyszności, ostatnio pysznych ciasteczek :-) stwierdzam że "czasami" jest skutkiem tego, że gdyby zdarzało się to częściej to wcześniej niż później bankructwo tej Pani gwarantowane, ponieważ dokarmianie połowy sądu jak nie całego byłoby dość kosztowne:-))))) pocieszające jest to, że częściej mogę w domu wypróbować przepisy i stwierdzić mogę z czystym sumieniem, że zawsze wszystko wychodzi przepyszneeeeeee!! na potwierdzenie tego co pisze mogę dodać , że mojemu mężowi też do tej pory wszystko smakowało, brak było skwaszonych min i marudzenia pod nosem , a jak większość żon może potwierdzić mężowi często ciężko dogodzić:-))))) a jak obiecam , że nie będę taka wredna:-) to może przyniesie ta Pani jakieś ciastunioo :-) no to paa do jutra poniedziałku tzn :-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Pani Rafałowo za komentarz, to bardzo miłe słowa ;) Cieszę się,że mężowi smakują potrawy z moich przepisów. Z przyjemnością czasami częstuję czymś co przygotowałam w pracy, zwłaszcza tak miłą osobę jak Pani ;) Pozdrawiam i do zobaczenia :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...