środa, 11 września 2013

Kefir (grzybek tybetański)


Kilka dni temu wspominałam Wam, że otrzymałam od mojej mamy grzybka tybetańskiego, z którego przygotowałam domowy twaróg.

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić krok po kroku jak samemu hodować grzybka i cieszyć się domowym kefirem.

Muszę się przyznać, że grzybek przeleżał w zamrażalniku jakiś czas, ale dopiero, gdy spróbowałam u mamy tego kefiru, podjęłam próbę i zaczęłam własną domową produkcję.

Grzybek tybetański jest sfermentowanym napojem kefirowym, który ma wiele właściwości leczniczych, m.in. oczyszcza i odtruwa organizm, poprawia przemianę materii, łagodzi wrzody żołądka czy inne choroby przewodu pokarmowego, zapobiega miażdżycy, łagodzi alergie, poprawia libido, działa korzystnie na układ sercowo-naczyniowy, odpornościowy, oczyszcza układ moczowy i poprawia pracę nerek, pomaga przy stresie i bezsenności, korzystnie wpływa na wygląd skóry, włosów i paznokci oraz hamuje starzenie się komórek.

Jeśli macie ochotę przygotujcie sobie kurację grzybkiem tybetańskim.
Kuracja kefirem z grzybka tybetańskiego trwa 20 dni. Co wieczór przed pójściem spać wypijamy odcedzony kefir. Po 20 dniach robimy 10-dniową przerwę. Po przerwie kurację można powtórzyć.
Taką kurację możecie prowadzić przez około 5-6 miesięcy.

Przy produkcji kefiru musicie zachować kilka zasad, tzn. nie wolno używać metalowych naczyń i łyżek. Powinny to być naczynia szklane, drewniane lub plastikowe.

A oto jak przygotować grzybka tybetańskiego:
  1. Do szklanki, słoika lub kubeczka wlewamy świeże, nieprzegotowane mleko (nie może to być mleko UHT!!!) i wkładamy 2 łyżeczki grzybka tybetańskiego.
  2. Kubek przykrywamy czystą gazą, zabezpieczamy gumką recepturką, aby gaza nie spadała i odstawiamy w ciepłe miejsce (temperatura pokojowa) na około 24 godziny.
  3. Na drugi dzień grzybka musimy przemieszać i przecedzamy przez plastikowe sitko.
  4. Przygotowany kefir możemy wypić lub poddać dalszej obróbce,  np. przygotować twaróg. 
  5. Grzybka tybetańskiego opłukujemy pod bieżącą wodą.
  6. Jeśli macie ochotę grzybka dalej hodujecie, powtarzając cały cykl (przez 20 dni). 
  7. Po 20 dniach kurację przerywamy na 10 dni.
  8. Jeśli grzybka nie zamierzacie dalej hodować należy dokładnie go opłukać pod bieżącą zimną wodą, odcedzić na sitku, włożyć do woreczka lub plastikowego pojemniczka i zamrozić. 

Z takiego kefiru możecie przygotować tak jak ja domowy twaróg lub jeśli macie ochotę wzbogaćcie smak kefiru o świeże lub mrożone owoce. 

Pamiętajcie także o tym, że grzybek podczas każdej produkcji rośnie, więc możecie podzielić się nim ze znajomymi lub produkować większe ilości kefiru, z którego przygotujecie pyszny twaróg.

Jeśli macie kogoś wśród znajomych czy w rodzinie, kto produkuje własnego grzybka poproście o kawałek i przekonajcie się sami jak smakuje.

Dla mnie jest wspaniałym napojem, takiego kefiru nie dostaniecie w sklepie, a przede wszystkim jest powód do dumy, że samemu się coś zrobiło.

A ja lecę przygotować sobie kolejną porcję kefiru na jutro!

Smacznego!










13 komentarzy:

  1. witam :)
    znów tu zaglądnęłam:)
    co do grzybka to dostałam go kiedyś od koleżanki i hodowałam dłuższy czas, podzieliłam się nawet z kilkoma osobami:), ale przed wyjazdem na urlop musiałam go właśnie "uśpić", włożyłam do woreczka foliowego i zamroziłam, a po powrocie rozmroziłam i zalałam mlekiem jak zwykle, ale kefir wyszedł inny niż zwykle, miał dziwny smak i konsystencję, przepłukałam grzybka i ponownie zalałam mlekiem, ale znów niestety kefirek był dziwny, tak więc musiałam wyrzucić grzybka... chyba muszę się odezwać do kogoś komu dawałam, żeby mnie wspomógł teraz :-)
    a z kefirku robiłam nie tylko twaróg, ale również różnego rodzaju placuszki, racuszki oraz maseczki na twarz, świetnie się do tego nadaje! polecam :) jeśli Pani chce mogę się tymi przepisami podzielić:)
    Pozdrawiam,
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dostałam od mamy zamrożonego grzybka, a moja mama od siostry i też był zamrożony.
      Ja także już kilka razy go mroziłam i kefir wychodzi bardzo dobry. Nie wiem co może być przyczyną, że kefir wyszedł "dziwny"?
      Dziękuję za inspiracje na zastosowanie grzybka, właśnie myślałam, aby zrobić sobie racuchy :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Cieszę się Paulinko!
      W sumie na tym polega życie, co dzień zdobywamy nowe doświadczenia!

      Usuń
  3. Nie jest to żaden grzybek tybetański , tylko ziarna kefirowe , znane już od wieków . Pochodzą z gór Kaukazu, a nie z Tybetu. ktoś lansuje tę bzdurę w nieskończoność :-) . http://pl.wikipedia.org/wiki/Ziarna_kefirowe

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jest to żaden grzybek tybetański , tylko ziarna kefirowe , znane już od wieków . Pochodzą z gór Kaukazu, a nie z Tybetu. ktoś lansuje tę bzdurę w nieskończoność :-) . http://pl.wikipedia.org/wiki/Ziarna_kefirowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zwał, tak zwał, ale kefir wychodzi wspaniały!

      Usuń
    2. Kefir z ziaren jest boski ! Takiego nie kupi się w sklepie !!!!!!!!!!!!!!!!!

      Usuń
    3. Kefir z ziaren jest boski ! Takiego nie kupi się w sklepie !!!!!!!!!!!!!!!!!

      Usuń
    4. albrecht1 - zgadzam się z Tobą w 100% - jest wspaniały!!!

      Usuń
  5. Jak mrozicie grzybka? W czym? Czy do mrożenia ma byc zalany mlekiem czy przeplukany?
    Proszę o podpowiedz na malgonia.jablonska@gmail.com
    Będę bardzo wdzięczna

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...