sobota, 10 listopada 2012

Konkurs z Big - Active



Witam Was serdecznie i zapraszam do udziału w konkursie, w którym nagrody funduje marka Big–Active.

Marka Big–Active (dawniej Bio–Active) zrodziła się z prawdziwej pasji do herbaty i pragnienia realizacji marzeń. Jest wyjątkowa, cechuje ją: naturalność, różnorodność, wysoka jakość i indywidualny charakter.  Big–Active to mieszanki łączące dodatki z różnych, odległych od siebie, herbacianych światów. To starannie dobrane kompozycje najwyższej jakości herbat, owoców i przypraw rodem z prawdziwej herbaciarni.

Duża Zielona to akcja dla wszystkich, którzy chcą żyć intensywnie i szkoda im każdej bezcennej minuty. Chcą być pierwsi, chcą być jedyni. Chcą być oryginalni, choć nie za wszelką cenę. 
Duża Zielona nie jest dla leniuchów. Duża Zielona jest dla tych, którzy chcą od życia więcej, którzy są nieustająco spragnieni nowych doznań, smaków, przygód. Chcą intensywnie przeżyć życie, dlatego szkoda im każdej minuty!

Wspólnie z marką Big–Active zapraszam Was na konkurs. 

Do wygrania jest 10 zestawów, składających się z 2 herbat (zielona liściasta z owocem maliny i zielona ekspresowa z cytryną i pomelo) oraz termosu – termokubka o dużej pojemności, w sam raz na długie jesienno – zimowe wieczory.


Co zrobić by wygrać taki zestaw?

  •  w komentarzu do tego postu konkursowego lub na fan page’u zostaw komentarz lub w innej formie opisz
„Do czego inspiruje Cię picie zielonej herbaty? Jak wpływa na Ciebie jej smak, aromat i zapach?”

(liczę na Twoją oryginalność, twórczość, ciekawy pomysł, co tylko przyjdzie Ci do głowy)


Na Wasze zgłoszenia czekam do 24 listopada 2012 r. 

Zwycięzców wybiorę i ogłoszę wyniki w dniu 27 listopada 2012 r. 

Osoba biorąca udział w konkursie powinna mieszkać na terenie Rzeczpospolitej Polskiej.

Życzę powodzenia!

Świętujcie z nami, walczcie o nagrody i pokażcie nam Waszą BIG energię.

30 komentarzy:

  1. Może to banalne, ale zielona herbata inspiruje mnie do ciekawego życia: działania, uśmiechania się, korzystania z każdego dnia. Dzięki codziennej dawce zielonej herbaty czuję lekkość, więcej się ruszam, mam ochotę podbić świat! Także moje zdolności i działania jakoś ewoluowały i stałam się kreatywniejsza. Wcześniej, czyli jeszcze kilka miesięcy temu niewiele mi się chciało tak sobie po prostu egzystowałam. Teraz jest zupełnie inaczej i nawet teraz raczę się kolejną filiżanką tego cudownego napoju :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do czego inspiruje mnie picie zielonej herbaty?
    To dobre pytanie, ale nie potrzebuję wiele czasu, by na nie odpowiedzieć.
    Zielona herbata w dzieciństwie kojarzyła mi się z połową szklanki niejadalnych, obrzydliwych w smaku fusów. Nie piłam jej od mojego pierwszego nieszczęśliwego zetknięcia z nią przez wiele lat. W którymś momencie postanowiłam do niej powrócić, a zadecydowały o tym te wszystkie zachęty ze strony blogerek, a także wiadomości z portali o zdrowiu. Zakupiłam, zaparzyłam. Wąchałam ją ostrożnie, starając się wybadać, czy znów czeka mnie tak nieprzyjemne doświadczenie. O dziwo... To wcale nie pachniało źle. Herbata wydawała się łagodna, całkiem niegroźna, a nawet lepiej - coś w jej zapachu sprawiało, że miałam ochotę usiąść, odstawić na chwilę gazetę i skosztować, poznać jej "nowy" smak. Zapach to nie wszystko - doskonale o tym wiedziałam. Pierwszy łyk był niepewny i bardzo mały. Kolejny? Kolejny był chyba wynikiem niedowierzania - niemal się zachłysnęłam. W jednym momencie zapomniałam o okropnym smaku herbaty sprzed lat i w krótkim czasie opróżniłam całą filiżankę. Jak się po niej czułam? Przyjemnie. Byłam dosyć zrelaksowana i pozytywnie zaskoczona. Zaskoczona po raz ostatni.

    OdpowiedzUsuń
  3. picie zielonej herbaty pozwala rozruszać moje szare komórki...
    Dzięki temu mam więcej inspiracji do tworzenia wszystkiego ...
    to przy zielonej herbacie wpadam na najbardziej szalone pomysły...
    to ona zainspirowała mnie do utworzenia bloga...
    bo przy piciu jej wymyśliłam tęczową herbatę...
    to przy niej kuruje się gdy jestem chora...
    ona rozgrzewa mnie od wewnątrz swoją miłością..
    zielona herbata pobudza mnie do działania po prostu a to jest wystarczającą inspiracją...

    OdpowiedzUsuń
  4. „Do czego inspiruje Cię picie zielonej herbaty? Jak wpływa na Ciebie jej smak, aromat i zapach?”

    Jestem osobą, która ma artystyczną duszę, lubi tworzyć za równo prace malarskie na płótnie, rysunki, własnoręcznie przygotowywane ozdoby, obrazki ze szkła. Często w mojej pracy twórczej wykorzystuję żywe płótno jakim jest twarz. To właśnie picie zielonej harbaty, rozjaśnia mi umysł, dzięki czemu mam wiele pomysłów na nietuzinkowe kreacje. Jej aromat i zapach wyzwala we mnie artystyczną wrażliwość na piękno przyrody i otaczającego świata. Jej smak to dla mnie kopniak "kreatywności" i pomysłów. Z zieloną herbatą wszystko staje się łatwiejsze. Kolory lepiej się łączą, szkło lepiej "przyjmuje kolor", cienie na powiekach pięknie się rozcierają, tworząc spektakularny efekt. Każdy artysta potrzebuje natchnienia, a w moim przypadku nim jest zielona herbata: moja artystyczna siła:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Picie zielonej herbaty to dla mnie chwila odpoczynku tylko dla siebie, z dala od zgiełku, problemów... To też magiczna podróż do egzotycznych krajów, wystarczy jeden łyk i już jestem gdzieś indziej. To niezwykłe, jak wiele miłych chwil może przynieść napój... To dla mnie możliwość podzielenia się tym, co lubię najbardziej - często bowiem kupuję zielone herbaty bez dodatków i mieszam je samodzielnie z kwiatami, owocami, dzieląc się w ten sposób kawałkiem siebie z tymi, których kocham.

    OdpowiedzUsuń
  6. z zieloną herbatą czas jakoś milej pomyka
    z każdym łykiem coraz więcej dobra przemyka
    jej właściwości mnie upiększają i na figurę świetnie działają
    jej aromat mnie czaruje no i do działania motywuje
    jej smak do lepszego życia inspiruje a buzia się wielce raduje

    OdpowiedzUsuń
  7. Zielona herbata  mnie do ładu przywołuje,
    dzięki niej wielka energia ze mnie emanuje.
    Latem na zimno jako koktajl podawana
    długo nie stoi bo jest szybko rozchwytywana.
    Gdziekolwiek jestem zawsze mnie relaksuje,
    a przy tym bardzo smacznie mi smakuje.
    Orzeźwia natychmiastowo i elegancko się prezentuje
    ba! nawet ekspresowo się ją przygotowuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chociaż sesji egzaminacyjnych już za mną osiem, dopiero niedawno uświadomiłam sobie, że najlepiej do walki z egzaminami inspiruje mnie... zielona herbata. ;) Żadna kawa, napój energetyczny itd, nie są w stanie zapewnić mi takiego pobudzenia i siły, jak zielona herbata. :) Z nią egzaminy są łatwiejsze! Gdy mam obok kubek dobrze zaparzonej herbaty, siedzenie nocami nad książkami nie jest już takie straszne. Pozdrawiam! www.inspirowanesmakiem.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Zielona herbata kojarzy mi się ze zdrowiem i miłością, czyli z tym, co dla mnie najcenniejsze. Pamiętam jak mój Mąż przyjechał do mnie po raz pierwszy (jeszcze nie będąc Mężem) i zażyczył sobie właśnie zieloną herbatę. Troszkę się zdziwiłam, bo zielona herbata ma miłośników głównie w kobietach. Nie bez kozery mówi się, że jest dobra na odchudzanie, bo faktycznie poprawia przemianę materii :) Jak się potem okazało, mój przyszły Mąż zawzięcie się odchudzał, by lepiej wypaść w walce o moje względy ;)
    Do dziś pozostał w naszym domu rytuał wspólnego picia zielonej herbaty, której smak, aromat i zapach nam obojgu kojarzy się z pięknymi początkami naszej miłości. Przy kubku zielonej herbaty wspominamy piękne chwile i budujemy nowe, by potem było co wspominać ;)
    Pozdrawiam
    marikac1@wp.pl
    Oba profile polubione jako Marika Wojciechowska

    OdpowiedzUsuń
  10. Picie zielonej herbaty nastraja mnie pozytywnie i daje mnóstwo energii do prowadzenia zdrowego stylu życia i poszerzania umiejętności tanecznych!
    Od kiedy ją piję to kontroluję swoją dietę, by mieć pewność że dostarczam organizmowi to co najlepsze.
    Stawiam na zdrową wyłącznie nieprzetworzoną żywność bogatą w cenne składniki odżywcze i antyoksydanty, których także dostarcza mi Zielona;-)
    Dzięki niej więcej się ruszam, raz w tygodniu chodzę na basen, często gram w ping-ponga i biegam z zaadoptowaną pudelką po parku.
    Ten napój nastraja mnie pozytywnie do życia i sprawia że cały czas chcę tańczyć i tryskać optymizmem!
    Rumba, salsa, samba, cha-cha, hip-hop, tango, taniec nowoczesny, czy ten w układach tanecznych na x-boxie - to moje ulubione.
    Taniec to doskonały sposób na przeniesienie się z szarej codzienności w radosny świat, pełen marzeń. Na wielu kursach poznałam wiele interesujących osób, i nareperowałam swoje puste życie towarzyskie.
    Gdy tańczę cały świat wiruje wokół mnie, nie dość że odpoczywam to gubię kalorie i kształtuje sylwetkę, bez drakońskich diet. Lepsze to niż leniuchowanie na kanapie przy popcornie i tłustych batonikach;)
    Wiem że taniec pozwala mi nabrać pewności siebie i kształtować moją osobowość, dlatego wszystkim polecam ten sposób na relaks, bo jest doskonały i niesie wiele korzyści które nie odkładają nam się w biodrach!
    Zielona herbata to dla mnie eliksit zdrowia, energii i szczęscia!:)

    Lubię jako: Urszula Uleńka

    OdpowiedzUsuń
  11. Przełom listopada i grudnia to dla mnie czas pieczenia pierniczków. I właśnie w takim momencie mogę liczyć na zieloną herbatę. Pierwsze parzenie (zielonej z dodatkiem jabłek, goździków i cynamonu - żeby pasowało do korzennych aromatów) ma właściwości pobudzające – więc dawkuję sobie ją przed rozpoczęciem pieczenia. Wiadomo – wyrabianie, wałkowanie, wykrawanie i pieczenie może skutecznie pozbawić sił, trzeba się odpowiednio wspomagać. Napar z drugiego parzenia działa uspokajająco, więc piję go w trakcie składania domku (który robię rokrocznie i rokrocznie mówię że to ostatni raz). Podczas dekorowania domku (zadając sobie pytanie „dlaczego ten daszek jest taki duży, a ja zaczęłam robić z lukru takie małe dachówki??”) koniecznie potrzebuję relaksu, więc piję napar z trzeciego parzenia. Tak oto zielona herbata pomaga przetrwać trudy przedświątecznej gorączki.

    OdpowiedzUsuń
  12. do czego mnie inspiruje duża zielona ?...;)
    Do wszystkiego..........;)..Ja typowa matka polka,zapracowana,zalatana,niewiedząca w co ręce włożyć muszę mieć jakiegoś legalnego ;)....dopalacza - który da mi energię na cały dzień.....cały tydzień.Filiżanka zielonej pozwala mi zatrzymać się na chwilę odpocząć uśmiechnąć się mimo zmęczenia i łaskawym okiem spojrzeć na męża;), po całym ciężkim dniu,pozwala mi rano wstać wysłać towarzystwo do szkoły i przedszkola i uśmiechać się do klientów w pracy mimo tego że nie mam na to najmniejszej ochoty ................o tak zielona daje moc........i dzięki Bogu bo czasem mam dosyć wszystkiego a trzeba iść dalej i nie ma że boli ;) ZIELONA THE BEST.....

    OdpowiedzUsuń
  13. „Do czego inspiruje Cię picie zielonej herbaty? Jak wpływa na Ciebie jej smak, aromat i zapach?”

    Tak naprawdę od małego nienawidziłam zieloną herbatę. Wydawała mi się taka gorzka, cierpka i w ogóle fujjj... Jednak upodobania się zmieniły i gdy zaczęłam o siebie dbać zielona herbata stała się moim balsamem dla duszy. Szczególnie uwielbiam herbatę z maliną lub pigwą. Każdy łyk jest dla mnie prawdziwą inspiracją, czuję, że mam więcej sił do życia jak i ćwiczeń. czuję jak pozytywnie na mnie wpływa, leczy mnie. Teraz nie wyobrażam sobie dnia bez porannego "zielonego kubka". I uwaga z daleka wyczuję jej wspaniały zapach!


    Diana W. trycja13@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Zielona herbatka świetnie inspiruje
    Po wypiciu łyku bardziej mi smakuje
    Jej aromat tak pobudza
    Moje ciało też odchudza
    Pachnie w całym moim domu
    Już nie oddam jej nikomu
    Codziennie rano mnie relaksuje
    I po obiedzie też świetnie smakuje
    I po kolacji też nie odmówię
    Bo zieloną bardzo lubię



    OdpowiedzUsuń
  15. Każdy znajdzie smak dla siebie
    Z każdym łykiem jesteś w niebie
    Czy z cytryną czy z maliną
    Przy NIEJ chwilę miło płyną
    Inspiruje do działania
    Do wieczora już od rana
    Masz energie, siłę,zdrowie
    Gdy spróbujesz to się dowiesz
    Że jest smaczna znakomita
    Przy NIEJ lepszy świat Cię wita !!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jedna filiżanka zielonej rano i mam siłę i chęć BYĆ: kobietą uśmiechniętą, matką, żoną i kochanką, praczką, sprzątaczką i fryzjerem, pielęgniarką, kierowcą i pomagierem ... a wieczorem sięgnąć po kolejny łyk gorącego naparu i wystukać jeszcze kilka słów na blogu, by dać upust emocjom i posłać radość w wirtualny świat :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Do czego inspiruje Cię picie zielonej herbaty ? Jak wpływa na Ciebie jej smak, aromat i zapach ?
    Picie zielonej herbaty, zainspirowało mnie do picia herbat w ogóle, to dzięki niej stałam się totalną herbaciarą i mogę się pochwalić przeszło 100 wypróbowanymi przez siebie herbatami, od zielonej przez białą, czerwoną, oolong, yerba mate do rooibos. On mnie relaksują a picie ich przeszło do rangi ceremoniału, z pięknego oryginalnego dzbanuszka z czarkami, sprowadzenie wody do odpowiedniej temperatury i czasu parzenia poszczególnych gatunków i rodzajów.
    Jak wpływa na mnie jej smak aromat i zapach ? Wpływa na całe moje ciało, napełnia je radością, energią do działania i zdrowiem, którego każdy tak dziś potrzebuje a nikt nie kwestionuje dobroczynnego wpływu herbat na nasz organizm.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla mnie dzień bez zielonej herbaty jest dniem straconym.
    Piję ją każdego popołudnia i wieczoru, a nawet w nocy przy łóżku mam kubek z zaparzoną zieloną herbatą.
    Jestem od niej uzależniona.
    Uwielbiam jej smak, orzeźwia jak żadna inna herbata.
    Ale piję ją dla zdrowia... oczyszcza organizm a co najważniejsze dla mnie także wpływa na cerę, z którą miewałam problem.

    ha! nawet w opisie 'o mnie' od początku prowadzenia bloga mam wzmiankę o zielonej herbaty.
    Bo jakie życie byłoby bez niej?

    OdpowiedzUsuń
  20. Kraków, 16.11.2012, godzina 16:48
    Z błogiego stanu zamyślenia wyrwał mnie nieznośny zgrzyt klucza przekręcanego w zamku.
    – Czeeeeeść – zakomunikował swoje nadejście Mój Ukochany, po czym bezceremonialnie rzucił w kąt torbę, płaszcz na krzesło, a buty na środek przedpokoju.
    – Znowu syfisz – zwróciłam mu delikatnie uwagę siorbiąc z lubością świeżo parzoną herbatę.
    – Oj tam. Najpierw syfię, ale potem sprzątam – nie dał się zawstydzić oskarżony – Co to za zapachy? Jakieś wino?
    – Herbata zielona z grzańcem, Big-Active.
    – Aha – Ukochany otworzył lodówkę i z impetem wyciągnął półtoralitrową Pepsi czy inną Coca-Colę. Generalnie trzymam się z daleka od sztucznych napojów kolorowych, ale niestety nie udało mi się wyperswadować tego narzeczonemu.
    – Jak możesz to pić – skrzywiłam się z dezaprobatą.
    – No co – najeżył się gotowy do obrony.
    – Sztuczne barwniki, cukry i dwutlenek węgla. Wypiłbyś coś ciepłego i zdrowego – wyciągam rękę z kubkiem herbaty.
    – E tam. Za gorąco – zbagatelizował moje dobre chęci narzeczony – Powiedz lepiej co tam robisz.
    – Szukam inspiracji – brzmiało usprawiedliwienie leżących wokół mnie magazynów modowych.
    – Ano właśnie, pokaz dyplomowy już za pół roku a Ty siedzisz beztrosko i pijesz herbatkę.
    – No bo właśnie herbata stanowi u mnie część procesu twórczego. Lepiej mi się przy niej myśli. Poza tym jej smak, zapach i kolor są szalenie inspirujące – zaczynałam się rozkręcać – W sumie to świetny pomysł. Może zrobię kolekcję inspirowaną zieloną herbatą? Jakieś zwiewne materiały, jedwabie i szyfony, zielone jak herbata, błękitne jak płatki bławatka i żółte niczym nagietek… Kroje nawiązywałyby do szat noszonych w Indiach i rejonach Azji Wschodniej… Lekkie, zwiewne i kobiece. A po pokazie mogłabym urządzić spotkanie przy herbacie i korzennych ciasteczkach…
    – Niezłe – podsumował życzliwie Ukochany – To ty myśl a ja pójdę pograć w Wiedźmina.
    Westchnęłam ciężko strącona z mojej chmurki. I jeszcze jak na złość herbata się skończyła. Podeszłam do szafki i otworzyłam drzwiczki ukazując moje Herbaciane Królestwo. Co by tu teraz wybrać – zieloną z owocem pigwy, czy zieloną z maliną i marakują?
    – Pigwa – odpowiedziałam sama sobie i z uśmiechem nastawiłam wodę.
    ***
    O autorce – poważna pani redaktor pracująca w wydawnictwie, pasjonatka herbat i epoki wiktoriańskiej, studentka Akademii Mody w Krakowie, przyszła mężatka  marzy o napisaniu kiedyś własnej powieści gotyckiej oraz otworzeniu małego atelier z ciekawymi ubraniami.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zielona herbata jest po części sensem mojego życia, nigdy nie zaczynam dnia bez ulubionego kubka zielonej herbaty z nutą owocową. To właśnie łyk zielonej herbaty otwiera mi oczy i umysł na rozwiązywanie codziennych zadań. Inspiruje mnie do poszukiwania nowych rozwiązań i ciekawych odkryć:) Wieczorem jest po prostu moją chwilą wytchnienia po całodniowej gonitwie, i przyjemnością poznawania jej nowych aromatów:)

    martastolorz89@gmail.com.

    OdpowiedzUsuń
  23. Zielona herbata kojarzy mi się z ciszą i z miłymi doznaniami. Dlaczego?
    Codziennie rano w pośpiechu i odwożę dziecko do przedszkola. Wracam, a w domu wita mnie wielka cisza. Przygotowuję śniadanie, zaparzam moją ulubioną herbatę zieloną z pigwą i mam czas tylko dla siebie. Popijając łyki zielonej herbaty mój mózg kontempluje, analizuje, planuje "tysiąc" drobiazgów do zrobienia przez cały dzień. Herbata daje mi siłę na wykonanie wszystkich zaplanowanych zadań. Miło rozpoczęty dzień ładuje mnie pozytywną energią na resztę dnia.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zielona herbata inspiruje mnie do życia. Jestem uzależniona od inspiracji które ona we mnie budzi ! Bez niej nie żyje, każdy łyk zielonej to tak jakby jeden oddech więcej. Inspiruje mnie do nowych wyzwań w pracy, w życiu prywatnym, to ona nadaje mojemu życiu smak !! Uzależniona? Pewnie ktoś się zdziwi!! Ale jak najbardziej jestem uzależniona od Zielonej Herbaty i to jest najzdrowsze uzależnienie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  26. Kiedyś koleżanka zaprosiła mnie do siebie. Pomimo wielokrotnych zaproszeń, w końcu znalazłem chwilkę czasu, aby się spotkać. Podczas spotkania rozmawialiśmy o różnych rzeczach, aż zapytała co się dzieje, że wiecznie jestem zmęczony. Odpowiadając jej na to powiedziałem, że brak snu i zmęczenie zniechęca mnie do normalnego funkcjonowania. Ona na to odpowiedziała, iż kiedyś miała podobną sytuację, może to nie jest cudny lek, ale znacznie poprawiło jej to podejście do życia. Wtedy wspomniała o zielonej herbacie, którą z początku potraktowałem jak zwykłą reklamę. Nie pamiętałem nawet nazwy tej herbaty. Bo jakże inaczej zwykła herbata może zachęcić do nowego życia, bo przecież to tylko zielona herbata. Pewnego dnia pomyślałem, że może jednak warto spróbować. Zadzwoniłem do niej i zapytałem o tę magiczną herbatkę, po czym ją zakupiłem. Pierwsze moje łyki tej herbaty nie były optymistyczne, ale z czasem pijąc ją zaczęło mi to wchodzić w nawyk i nim się spostrzegłem coś się z mieniło. Może to zabrzmi jak reklama, ale chyba czasem o to chodzi, bo warto mówić głośno o czymś co może zmienić Twoje podejście, chęć do życia. Nawet znalazłem sobie narzeczoną nie mówiąc nawet, że znalazłem czas nie tylko dla mojej dziewczyny, ale i dla znajomych i to dzięki zielonej herbacie. Zacząłem się także częściej uśmiechać, a picie zielonej herbaty stało się codziennością, tworząc na mych ustach radość i chęć do codziennego wstawania, do życia. Jestem z cudowną kobietą, kochamy się, a każdy nasz wspólny dzień jest wyjątkowy i wszystko to dzięki wspaniałej zielonej herbacie, która dała mi możliwość wyjścia do ludzi. I kto by pomyślał, że zwykła zielona herbata może znaleźć dla mnie dziewczynę, ale to już inna historia.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  28. Picie zielonej herbaty nie tylko mnie inspiruje, ale i w pewnym sensie uczyniło moje życie lepszym.

    Może będzie Wam ciężko w to uwierzyć, ale coś z pozoru tak prozaicznego jak zwykły kubek zielonej herbaty potrafi zdziałać zadziwiająco wiele dobrego w życiu. Napój ten jest dla mnie ściśle powiązany z kluczową dla mnie kwestią życia - z jedzeniem, które, poprzez wszechobecnie panującą presję społeczeństwa, już nie raz stało się moim niebezpiecznym wrogiem.
    Moje niezdrowe nawyki żywieniowe (oscylujące od jednej skrajności do drugiej) zbalansowała po długim czasie... właśnie zielona herbata.

    W jaki sposób zielona herbata stała się lekarstwem na moją chorą duszę i ciało?
    Odkryłam ją, kiedy spacerując marketowymi alejkami desperacko poszukiwałam choćby śladu jakiegoś unikalnego, nieznanego mi wcześniej smaku, który nie zawierałby przy tym żadnych kalorii. Natrafiłam wtedy na opuncję i pigwę i te właśnie smaki mnie zaintrygowały. Początkowo picie herbaty stało się dla mnie doskonałym zabijaczem głodu, jednak dzięki systematycznemu wlewaniu w siebie hektolitrów herbaty nauczyłam się regularności i zaczęłam jeść znormalizowane ilości posiłków (zawsze obowiązkowo po wypiciu zielonej herbaty).
    Po dłuższym czasie przywykłam i zmniejszyłam ilość wypijanych dziennie kubków, jednak jem nadal normalnie :)

    Dziś zapach i smak zielonej herbaty prawdziwie mobilizuje mnie do działania, stawania się lepszą i do ciągłej pracy nad sobą, ale jest też powiązany z ukojeniem i spokojem. Pozdrawiam, Ewelina Stanok.

    ewelina.stanok@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Od czasu poznania zielonej herbaty zmieniłam swoje nastawienie do ciepłych napojów, nie są dla mnie już tylko sposobem na rozgrzanie, ale także na dostarczenie mojemu organizmowi antyoksydantów, minerałów i witamin, wiem, że pijąc zieloną herbatę dbam o siebie! Pozdrawiam! QuchniaWege

    OdpowiedzUsuń
  30. „Do czego inspiruje Cię picie zielonej herbaty? Jak wpływa na Ciebie jej smak, aromat i zapach?”
    Zieloną herbatę piję już 4 rok i szczeże mówiąc nie wyobrażam sobie dzisiaj dnia bez niej :) Głównym powodem dlaczego zaczęłam ją pić była chęć zrzucenia kilku zbędnych kilogramów. Dzisiaj już wiem, że herbata ta jest niezykle zdrowa, a przede wszystkim smaczna. Pewnie dziwnie to zabrzmi, ale zielona herbata relaksuje mnie, odpręża i daje dużo pozytywnej energii do działania :)
    strony polubione
    pozdrawiam serdecznie :)
    Monika
    monis767@wp.pl

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...